Wypowiedzi i opinie pielgrzymów

 

Jadwiga 

Dziekuje organizatorom z calego serca za zorganizowanie tej pieknej pielgrzymki, ktora pod kazdym wzgledem przerosla wszelkie moje oczekiwania. Byly momenty, ze sie rozplakalam w kosciele ze wzruszenia, byly tez momenty kiedy zapieralo dech w piersi wszystko razem; widoki, architektura i inne przezycia, ktore ciezko mi opisac. Podrozowalam juz troche po swiecie, ale to byla pielgrzymka i podroz mojego zycia.

Przespalam non stop 15 godzin po powrocie i przed chwila opowiadalam mojej corce wrazenia z pielgrzymki i teraz moim marzeniem jest, zeby i ona mimo mlodego wieku ( 23 lata ) mogla przezyc to samo co ja przezylam i mam nadzieje, ze w bliskiej przyszlosci, Kasia tez sie wybierze na pielgrzymke do Meksyku.

Jestem Wam niezmiernie wdzieczna za WSZYSTKO i jeszcze raz stokrotne dzieki.

Z Panem Bogiem

 

Małgosia 

Wyruszyliśmy na pielgrzymke z różnych pobudek, jako zadośćuczynienie z prośbą o zdrowie, z prośbą o duchowe łaski. Decyzję wyjazdu na pielgrzymkę do Meksyku podjęłam szubko. Zawsze marzyłąm aby zobaczyć cudowny obraz Najświętrzej Dziewicy Maryji z Guadalupe. który nie jest namalowany ręką ludzką. Obraz namalowany na tilmie, z włókien nietrwałej agawy, aktóry przetrwał prawie 500 lat, a po uszkodzeniu zrekonstruował się sam. Maryja, Ta która depcze głowę węża, nawracała Azteków, Hiszpanów i dalej nawraca. Nasze pielgrzymowanie po Meksyku prowadziło nas przez miasta i wsie, gdzie kopie tego obrazu towarzyszyły nam wszędzie. Były oczywiście w kościołach i kaplicach, ale i w restauracjach, w hotelach, w samochodach, na ulicach. ONA jest wszędzie. Jest ONA razem ze swymi dziećmi. Matką wszystkich, twoją i moją.Odczułam to kiedy w jednym z kościołów, przed Jej wizerunkiem zatopiłam się na krótką modlitwę. Otoczył mnie płaszcz Jej opieki, który chroni nas przed złem, a Jej matczyna dobroć zsyła na nas potrzebne łaski. 

Innym niezapomnianym przeżyciem były odwiedziny kościoła, gdzie znajdują się doczesne szczątki św. Jose Sanchez del Rio. Młody 15 letni Jose przyłączył się do zbrojnego ruchu oporu "Christeros" , który dążył do odzyskania demokratycznych swobód w Meksyku. Gdy został ujęty i uwięziony, poddano go torturom by wyparł się swej wiary, by wyparł się Chrystusa. Gdy szedł na miejsce swej egzekucji, okaleczony i umęczony jak Jezus głośno wołał "Niech żyje Chrystus Król". Oddał swe młode życie za wiarę bo tak umiłował Jezusa. Część z nas nie było w stanie zapanować nad łzami bólu i smutku. Ale do końca trudno wyjaśnić to cierpienie. Może ten ból i smutek odnosi się do mojej słabej wiary, która pewnie nie wytrzymałaby takiej próby.

Dziękuje ks. Tadeuszowi i ś. Elżbiecie za ich modlitwy, serdeczność i pomoc.

Pielgrzymka przebiegła w radosnej i przyjaznej atmosferze, pełnej uśmiechu, pokoju i zgody. Cieszyliśmy się każdym dniem spędzonym razem, cieszyliśmy się sobą nawzajem. To wspólne pielgrzymowanie zjednoczyło nas i umocniło, i zaowocowało nowymi przyjaźniami.

Meksyk jest krajem, który może urzec i zafascynować, ale wiara spotkanych w Meksyku ludzi nie tylko może, ale napewno umocni naszą wiarę. 

 

Bogdan i Krystyna

Pielgrzymka do Matki Bożej z Guadalupe w mieście Meksyk I zwiedzanie Meksyku - to brzmiało bardzo interesująco. Rzeczywiście tak było . Głòwnym celem pielgrzymki było odwiedzenie Bazyliki Matki Bożej z Guadalupe I modlitwa przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej. Uczestniczyliśmy w porannej Mszy Świętej przy głòwnym ołtarzu z udziałem ks.Tadeusza w gronie kilku księży. Wspaniałe uczucie .

Następnie weszliśmy na Wzgòrze Objawień I podziwialiśmy panoramę w około Sanktuarium i miasta Meksyk. Zwiedziliśmy Staròwke, Katedre, pomnik Jana Pawła II wykonany z kluczy.

W programie było ròwnież zwiedzanie największych piramid Ameryki, ktòre dzielnie " zaliczyliśmy" Wizyta w Museum Antropologicznym była ciekawa i interesująca. Z miasta Meksyk wyruszyliśmy do innych ciekawych miast szlakiem Cristeros. Zwiedziliśmy Guadalajara, Morelia, Patzcuaro, Sahuayo, Guanajuato, Puebla. Guanajuato,to miasto wpisane na liste UNESCO. Bardzo piękne miasto . Następna " perełka" to Puebla. Miasto z wspaniałą staròwką, ceramiką i kościłami. Podziwialiśmy wspaniałe wnętrza kościołòw i uczestniczyliśmy każdego dnia w Mszy Świętej.

Pewnego dnia weszliśmy całą grupą do wspaniałego kościoła. Msza Święta dobiegała końca i wierni śpiewali pieśń Barka. Po zakończonym śpiewie nasza grupą zaśpiewała głośno Barke po polsku. Pomimo małej grupy w tak okazałym kościele głosy nasze brzmiały donośnie. Miałam łzy w oczach I z trudem mogłam śpiewać. Takich wzruszeń było wiele. Dni upływały i nadszedł czas powrotu do miasta Meksyk, aby po raz ostatni wziąć udział w Mszy Świętej w Bazylice. Podziękować Matce Bożej z Guadalupe za wspaniały czas jaki mieliśmy w Meksyku. Uczestnicząc w tej pielgrzyce przeżyliśmy wspaniałe chwile. Powròciliśmy bogatsi i umocnieni w naszej wierze.

Dziękujemy bardzo Ryszardowi, ktòry poświęcił dużo czasu i enegii w zorganizowanu tej pielgrzymki. Mieliśmy super kierowce Benjamina, wspaniałego Diego ( ktòry był wszędzie widoczny, i powtarzał IDZIEMY, IDZIEMY). Wspaniała przewodniczka Ewa z encyklopedycznymi wiadomościami i jej wielkim zaangażowaniem.

Dziękujemy Wam. Serdecznie dziękujemy naszemu opiekunowi duchownemu ks.Tadeuszowi za poprowadzenie całej pielgrzymki, za modlitwy i kazania. Siostrze Elżbiecie dziękujemy za wspòlne śpiewy i modlitwy. Przejechaliśmy ponad 2000km, więc wspòlne śpiewy uświetniły czas podróży.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom tej pielgrzymki za wspaniałą, przyjazną atmosfere i przeżycie pięknych chwil razem.

 

Magda i Jurek

Przede wszystkim dziekujemy pomyslodawcy pielgrzymek do Guadalupe Ryszardowi Hodowanemu i ojcu Tadeuszowi Rostworowskiemu, ktorzy zorganizowali caly wyjazd. Dziekujemy rowniez kilku osobom, ktore w rozny sposob pomagaly przed pielgrzymka i w trakcie. Dzieki nim mielismy jeden z najlepszych wyjazdow w zyciu, calkowicie zgadzamy sie z Jadwiga, patrz powyzej. Meksyk nie jest latwy turystycznie, a nasza pielgrzymka (i wycieczka turystyczna przy okazji) odbyla sie wlasciwie idealnie. Wielka to tez zasluga naszej polskiej przewodniczki mieszkajacej w Meksyku Ewy i jej dwoch meksykanskich pomocnikow. Szczerze podziwiamy profesjonalizm, wiedze i entuzjazm Ewy.

Do relacji i wrazen Jadwigi, Malgosi i Krystyny z Bogdanem, ktore podzielamy, chcielismy dodac kilka naszych spostrzezen. Najpierw te natury ogolnej: - swietnie mieszkalismy, a charakter wszystkich prawie hoteli roznil sie od innych miejsc na swiecie, ktore widzielismy. Meksykanska hacjenda, staromodne i o dobrym standardzie hotele, klasztory-hotele; to bylo cos bardzo specjalnego - restauracje hotelowe i nie hotelowe, czasem na powietrzu i z meksykanska muzyka na zywo, to spelnialo nasza potrzebe egzotyki i pomagalo poznac uroczo staromodny Meksyk jak z filmow - odbywalismy wycieczki i spacery za dnia i o zmierzchu, a obawy co do bezpieczenstwa w ogole sie nie potwierdzily - wjezdzalismy do duzych miast i miasteczek, chodzilismy po nich i 'liznelismy' prawdziwego Meksyku, gdzie turysci nie czesto docieraja.

A teraz najwazniejsze - przezycie religijne, ktore zrobilo na nas szczegolne wrazenie, oczywiscie obok Guadalupe i innych miejsc juz opisanych powyzej przez innych. W miescie o malowniczej nazwie San Juan de los Lagos bylismy w katedrze-bazylice, ktora razem z dojciem do niej przypominala troche Czestochowe (na meksykansko). Jest to niezwyklej urody budowla sakralna, zwlaszcza wewnatrz. Sama zakrystia wyglada jak maly, przepyszny kosciol i to nie przypadkiem. Wisi w niej miedzy innymi kilka, chyba 6, obrazow Rubensa.

A samo miejsce slynie z jednego z najwiekszych cudow znanych na Ziemi. W roku 1623, 80 lat od zbudowania nieduzej wtedy kaplicy z czczona figura Matki Boskiej, w miescie goscila trupa akrobatow popisujacych sie na trapezach ponad sztyletami wbitymi w ziemie ostrzami do gory - dla dodania widowisku grozy i napiecia. 7-letnia corka wlasciciela tego wedrownego 'cyrku' spadla z trapezu na te noze i skonala przy zrozpaczonych rodzicach. Jej cialo zostalo zaniesione przed cudowna figure Matki Boskiej i po okolo godzinie wspolnych modlow dziewczynka ozyla, przemowila i wyszla z rodzicami zdrowa. Dla sceptykow, bo relacja jest dawna choc dobrze udokumentowana, warto dodac, ze cudownych uzdrowien - w tym wielu zupelnie niezwyklych i rowniez udokumentowanych (jak w Czestochowie, Lourdes, Fatimie, czy Guadalupe) bylo tam tyle, ze w 1732 roku zbudowano tam obecna, wielka katedre, zeby pomiescic tlumy pielgrzymow z Meksyku i zagranicy. 

I jeszcze jedno. Pod koniec wycieczki-pielgrzymki wstapilismy do miasteczka Encarnacion de Diaz (gra slow przypominajaca brzmieniem 'Wcielenie Boga'). Zwiedzilismy tam niewielkie, jedyne w Meksyku muzeum poswiecone Cristeros i ich wojnie z rzadem w obronie wiary. W tej wojnie domowej w latach 20-ch i 30-ych zginelo ponad 200 tysiecy ludzi, a to male, prowadzone przez entuzjastow-historykow muzeum jest jedynym i prawie ukrytym do dzis obiektem edukacji spoleczenstwa, co wyraznie nie bylo (i nie jest) na reke rzadzacym. Instytucjonalna Rewolucyjna Partia nie rzadzi od niedawna Meksykiem, ale ma wplywy i nie zrezygnowala ze smiesznie dla nas brzmiacej 'instytucjonalnej rewolucji', ktora jako "produkt uboczny" rewolucji wyprodukowala w Meksyku wielu meczennikow i swietych.

PLANOWANE WYCIECZKI I PIELGRZYMKI 2018, 2019

Wycieczki do Nowej Zelandii

Polskie Biuro" GreenLite Travel" w Auckland, organizuje dla Seniorów w Melbourne, wycieczki do Nowej Zelandii

Termin pierwszej wycieczkikliknij

Termin drugiej wycieczki - kliknij

 

Pielgrzymki do Meksyku

Polskie Biuro "Destino Mexico" w Meksyku dla Polonii w Australii organizuje pielgrzymki do Matki Bożej z Guadalupe

Pielgrzymka ang. języczna  - wrzesień 2018 - kliknij

Następna pielgrzymka - kwiecień 2019 - informacje w  późniejszym terminie

2013-2018 © Ogniwo Miłosierdzia
Czas 04:15
Projekt i wykonanie: Bednarek Media